Z ŻYCIA SALONU
całkiem nie dawno w salonie Mesua o mało nie przyszły malutkie yorki na świat , właścicielka godzine przed porodem , ''na ostatnich łapkach '' przywiozła sunie do strzyżenia ,chodz do terminu był jeszcze tydzien , coś przeczuwalismy, właścicielka towarzyszyła przy strzyzeniu ,by oszczedzić dodatkowych nerwów , zrobilismy wszystko by sliczną yoreczke jak najszybciej bezstresowo i pieknie ostrzyc , po godzinie od wyjscia z salonu dostalismy informacje ,że sunia zaczeła rodzić
pozdrawiamy i czekamy na fotki małych śliczności .